niedziela, 18 października 2015

Bambi

Świeżutki, nie taki malutki w sam raz do przytulania - Jelonek Bambi. Z wełnianym nosem i wełnianymi cętkami na grzbiecie.      Z bawełny,  wypełniony kulką silikonową.

czwartek, 15 października 2015

Mikołajek

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku- jak co roku.  Ten czas nierozerwalnie związany jest ze Świętami. A Święta bez Mikołaja, to nie Święta. Powstał więc Mikołajek z dobrym towarzyszem. Rudolf z czerwonym nosem jak zwykle dzielnie pomaga Mikusiowi. Na pewno dotrze do wszystkich... ma sporo czasu jeszcze😉

Pomoc domowa ukończona

Notorycznie brakuje mi czasu... stąd moja pomoc domowa ukończona wreszcie.  Co prawda za wiele nie zrobi, ale ambicje ma wielkie.  Przygotowana do  działania z miotełką w ręku.

piątek, 2 października 2015

Pomoc domowa

Ostatnio nie uszyłam zbyt wiele,  a to z powodu przeziębienia, jakie zaatakowało naszą rodzinę. Nadal walczymy bez wizyty u lekarza, oby nam się udało.
W międzyczasie udało mi się zeszyć lalę, tę, którą miałam w planie. Jeszcze nie skończona.  Muszę doszyć fartuszek biały i husteczkę na głowę. Na razie prezentuje się tak. Na efekt końcowy trzeba jeszcze chwilę poczekać😉

czwartek, 24 września 2015

Aniołek

Aniołki są super. Jeszcze nie skończyłam jednego, a już mam w głowie następnego. Ten również w różu dla Lenki. Aniołek Stróż, aby Cię chronił maleństwo☺

Żeńska wersja króliczka

Na specjalne życzenie wykonałam żeńską wersję króliczka. Miał być w sukience. Dla dziewczynki, rówieśniczki mojego młodszego synka. Poszłam więc w róż i niebieski.  W momencie, gdy był już ubrany, okazało się, że uszyta wcześniej marchewka ni jak nie pasuje kolorem do reszty. Odłożyłam więc marchewkę i zastanawiałam się,  co króliczkowi wsadzić w łapki. Otrzymał różowego ptaszka😊 myślę, że to towarzystwo będzie mu również odpowiadać.

sobota, 19 września 2015

Ziewający bałwanek

Piżamka skończona, łapka do ust - bo to niegrzecznie ziewając ust nie zakryć.
Druga łapka ze sznureczkiem bawełnianym, wszytym od razu przy zszywaniu łapki. Bałwanek może zawisnąć w wybranym przez nas miejscu i ziewać bez końca😫

Skąd ten śnieg???

Odkąd ujrzałam tego sympatycznego jegomościa, planowałam kiedy mogę go uszyć... w planie były śnieżynki na uszach i to mnie troszkę powstrzymywało. Oczywiście jest on jeszcze nieubrany, ale to jeszcze chwilka. Bałwanek będzie miał piżamkę, będzie ziewającą zawieszką na zimę, nie koniecznie na święta. Już mi się on strasznie podoba, a co to będzie później, z piźamką😄 oczywiście,  uszyty z bawełny, wypełniony kulką silikonową, słodki i mięciutki. Ale ostrożnie z przytulaniem - wystaje mu ostry nosek.

piątek, 11 września 2015

Inwazja królików cd.

Cały czas przygotowyję króliczki. Muszę je dzisiaj skończyć, obiecałam je wysłać w dniu dzisiejszym.  Już jestem blisko końca, ale w tygodniu nie mam za dużo wolnego czasu, więc produkcja się przedłuża. Kapelusiki  zrobiłam w tym samym kolorze, doszyłam do nich tylko miniaturowe guziczki w kształcie gwiazdek w różnych kolorach. Myślę, że taka różnica jest wystarczająca.  W chwili obecnej prezentują się jak na zdjęciu...


środa, 9 września 2015

Jak powstają króliczki☺

Przygotowuję 2 króliczki dla siostrzyczek. Na razie są w trakcie szycia. Moje grubaski nieubrane wyglądają słodko ale też śmiesznie. Pozostały do uszycia spodenki i kapelusze.  Uszka już są, jeszcze nie doszyte na zdjęciu. Oczywiście brak jeszcze oczek i noska. Ale finał już blisko. Muszę tylko obmyśleć, jakim małym szczegółem będa się te dwa zwierzaki różnić. Wiecie jak to jest z dziećmi: niby ma być takie samo, ale czymś muszą się odróżnać. Inaczej się nie da...😊 popracuję nad tym szczególikiem, myślę, że dam radę.

Krzyżyki...

W wolnych chwilach - a zbyt wiele ich niestety nie mam - krzyżykuję xxxx Wydziergałam w przeszłości dekoracje bożonardzeniowe i wielkanocne, obrazek zimowy i inne drobne rzeczy. Ostatnio jednak udalo mi sie ukończyć pierwszego elfo - konika polnego z serii nimue... kolejne dwa elfy czekają w szafce. Po raz pierwszy doszywalam koraliki - metodą jak się uda. Troche mnie denerwowały - część z nich dołączona do zestawu miała oczywiście zbyt małe otworki do igły. Jakoś chyba nikt nie wpadł na to, by pakując igły do wyszywania, zapakować również odpoweidnia igłę do koralików. Ale w końcu się udało... i oto efekt
Zajęło mi to około miesiąca... wiem, dla wprawionych hafciarek to jest pryszcz. Dla takich jak ja - z doskoku - to już jest osiagnięcie... :) Uprzedziłam moich chłopaków, że to są oni, więc jak skończę 3 elfy oprawimy je pięknie i powiesimy na ścianie... Ten z fajką to mąż i tatuś. Jest jeszcze żołnierz i baby elf w chuśtawce.Już mnie kusiło, by rozpocząć kolejnego z serii, ale wpadłam w necie na wzór pamiątki ślubnej i zmieniłam zdanie. Wszystko z tego powodu, że w tym roku obchodzimy z mężem 10 rocznicę ślubu, więc jakoś tak nostalgicznie podeszłam do tematu... Powoli, powoli dokładam xxxx, ale do rocznicy ślubu to ja raczej nie zdążę... mam taką cichą nadzieję, że może uda mi się ukończyć ten obrazek do końca wrześnie. Będę się przynajmniej starać. Grunt to dobry plan (chociaż można było zacząć wcześniej)...
Postaram się pokazać postępy - jak oczywiście będzie coś więcej widać:)

poniedziałek, 7 września 2015

Anielskie błogosławieństwo

W ostatnich dniach pracowałam nad upominkiem dla znajomych z okazji ślubu.  Zdążyłam na ostatnią chwilę.  Mąż przekazał aniołka Młodej Parze z serdecznymi życzeniami na nową drogę życia. Aniołek standardowo wykonano z bawełny, ozdobiony sztywną siatką.  Jak na imprezowego anioła przystało ma biżuterię, kropelkowy naszyjnik. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Młodej Parze

Jesienne zbiory

Powoli, dużymi krokami zbliża się jesień. U nas na wsi czuć to już od momentu żniw. Gdy znikają zboża z pól, wiadomo, że koniec lata jest tuż tuż. Pewnie jeszcze czeka nas kilka ciepłych, słonecznych dni, z babim latem, kolorowymi liśćmi i zapachem jabłek w powietrzu. Nasza Polska Złota Jesień jest bardzo urokliwa. U mnie też sezon zbiorów:) Króliczek Tilda z marchewką wykopaną z ogródka. Wyonany z bawełny i lnu, ozdobiony drewnianymi guziczkami w kształcie serca, wypełniony kulką silikonową. Powstał w celach charytatywnych. Przekazany pewnej Pani na licytację. Uroczy grubasek. Wzór wybrał mój straszy syn - i muszę przyznać, że trafił. Króliczek prezentuje sie super, jest przesłodki. Dodatkowo zszycie mu tylnych nóżek razem ze sobą spowodowało, że stoi sam na komódce.

niedziela, 6 września 2015

Aniołek

Niebiesko-szary aniołek powstał dla córki kolegi z pracy, malutkiej osóbki, która akurat przebywała w szpitalu. Podobno stał się nieodzownym towarzyszem w pojawiających sie nagle trudnościach i przeciwnościach losu. Cieszy mnie niezmiernie, że prezent się podobał. To chyba największa radość widzieć, że Twój prezent się podoba. Aniołek jest dość duży - 55 cm, wykonany z bawełny, wypełniony kulką silikonową, z dużymi skrzydłami... Prawdziwy anioł stróż :)

Początek

Zaczynam, a przynajmniej spróbuję... mam na imię Sylwia i zajmuję się po troszku wszystkim. Wyszywam xxx, szyję maskotki , zajmuje się domem, rodziną i pracą. Niby zwyczajne rzeczy, ale zajmują strasznie dużo czasu... :) Szycie sprawia mi duzo radości a przy okazji powstają rzeczy, które podziwiane są przez inne osoby. Myślę, że to zamiłowanie do igły wzięło sie z podglądania latami mojej mamy. Ona potrafiła stworzyć cuda, zwłaszcza jeśli chodzi o ubrania. Wiele lat temu trudno było znaleźć nietuzinkowe rzeczy w sklapach (w których i tak nic nie było). My zawsze byliśmy ubrani inaczej, pomimo niedostępności materiałów, uszyte przez mamę z miłością ubrania, wyróżniały nas od innych. Ja co prawda potrafię uszyć sobie co nieco, ale od jakiegoś czasu uwielbiam szyc maskotki - zwłaszcz Tildę i wszystko co znią zwiazane. Podobały i sie one juz od dłuższego czasu, ale nie byłam pewna czy podołam. A tu okazało się, ze oprócz tego, że sie udało, to jeszcze masa frajdy temu towarzyszy. Zresztą sami oceńcie...